Depresja poporodowa

0
505

Depresja poporodowa jeszcze do niedawna była tematem tabu. Współcześnie mówi się o tym problemie coraz więcej, przez co zwiększa się świadomość społeczna w tej kwestii. Jeżeli zdamy sobie sprawę, że depresja, która dotyka młode matki jest czymś naturalnym i powszechnie występującym, łatwiej będzie nam o tym mówić i zwrócić się o pomoc. Będziemy również w stanie udzielić pomocy osobom dotkniętym tym problemem.

Kiedy możemy mówić o depresji poporodowej?

Większość młodych matek odczuwa po porodzie wahania nastroju. Są one po części spowodowane zmianami hormonalnymi po urodzeniu dziecka. Jest to całkowicie naturalne i nie należy się tym szczególnie przejmować. W wielu przypadkach kobieta szybko wraca do równowagi psychicznej i jest w stanie cieszyć się macierzyństwem. Problemy emocjonalne w czasie ciąży i po urodzeniu dziecka mogą również wynikać ze świadomości ogromu obowiązków, które przypadły nam w udziale. Pojawienie się na świecie nowego członka rodziny to ogromne wyzwanie, przed którym stają rodzice. Często obniżony nastrój spowodowany jest licznymi obawami, które mogą wiązać się z naszą sytuacją materialną i tym, czy jesteśmy w stanie podołać obowiązkom, które wiążą się z rodzicielstwem. Kobiety po urodzeniu dziecka mogą mieć problemy z zaakceptowaniem swojego ciała. Zmiany, które pojawiają się po ciąży, są dla niektórych bardzo trudne do zaakceptowania. Aż wreszcie przyczyną spadku nastroju mogą być problemy związane z pierwszymi tygodniami, kiedy dziecko przebywa z rodzicami w domu. Pierwsze dni z noworodkiem to zazwyczaj nieprzespane noce i obawy o zdrowie i bezpieczeństwo malucha. Zwykle po kilku tygodniach wahania nastroju przestają być tak dotkliwe, a matka nawiązuje coraz głębszą relację ze swoim dzieckiem.

Jednak kiedy po kilku tygodniach kobieta nadal jest w złym stanie psychicznym, czuje się rozbita, nie nawiązuje relacji z dzieckiem, ma do niego żal czy wręcz odczuwa wobec niego złość lub agresję, powinniśmy czuć się zaalarmowani. Mogą być to objawy depresji poporodowej. W takiej sytuacji nie należy wpadać w panikę. Depresja poporodowa jest chorobą, którą można całkowicie wyleczyć. Najgorsze co możemy zrobić w takiej sytuacji, to udawanie, że problem nie istnieje. Kobieta, której otoczenie wydaje się nie dostrzegać jej dramatu, czuje się wyobcowana, niezrozumiana, ma poczucie, że jest sama ze swoim problemem, i że z sytuacji tej nie ma wyjścia. Nie wolno ignorować depresji poporodowej. Należy jak najszybciej szukać pomocy. Otoczenie chorej powinno okazywać jej zrozumienie i wsparcie. Metod wychodzenia z tej choroby jest wiele. Często pomaga rozmowa z osobą, która przeszła przez podobny stan. Placówki psychologiczne często organizują grupy wsparcia dla kobiet dotkniętych depresją poporodową i ich rodzin. Niekiedy pomaga właściwie dobrane leczenie farmakologiczne. Warto pamiętać, że nieleczona depresja poporodowa może prowadzić do tragicznych konsekwencji zarówno dla matki, jak i dla dziecka.

Depresja poporodowa – jak pomóc?

Kobieta cierpiąca na depresję poporodową potrzebuje wsparcia swojego otoczenia. Ogromne znacznie ma tu postawa partnera. Powinien on wykazać się cierpliwością, współczuciem i zrozumieniem. Dobrze kiedy zapewnia on swoją partnerkę, że zawsze będzie przy niej, że zaistniała sytuacja jest przejściowa, i że razem uda im się pokonać chorobę. Sytuacja każdej chorej jest inna. Niekiedy wskazane jest wsparcie, pomoc przy dziecku i innych obowiązkach domowych. Innym razem najbardziej optymalnym wyjściem jest ograniczenie kontaktów z rodziną i znajomymi, przebywanie tylko z partnerem i dzieckiem. Ojciec dziecka powinien starać się wyręczać partnerkę w obowiązkach, które w zaistniałej sytuacji przekraczają jej możliwości.

W sprzyjających warunkach depresja poporodowa jest możliwa do wyleczenia w stu procentach. Nie obejdzie się jednak bez wsparcia, zrozumienia i miłości najbliższego otocznia. Na szczęście obecnie coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tego problemu i podejmuje adekwatne działania, żeby mu zaradzić.