Angina – jak przejść ją szybko i bez cierpienia

0
652

Angina, czyli zapalenie migdałków podniebiennych, to choroba atakująca nas w każdym wieku. I w każdym wieku potrafi być bardzo uciążliwa. Silny ból, niemożność przełykania, ogólne rozbicie, gorączka – te wszystkie objawy potrafią dać się we znaki. Na szczęście istnieją sposoby, by je uśmierzyć i szybko poczuć się lepiej.

Gdy czujesz, że coś zaczyna się dziać

Angina to choroba przenoszona drogą kropelkową, którą charakteryzuje najczęściej bardzo szybki rozwój, a co za tym idzie – często nie jesteśmy w stanie zareagować dość szybko, by zapobiec jej rozwojowi. Gdy jednak tylko poczujemy, że z naszym gardłem dzieje się coś nie tak, sięgnijmy po sprawdzone domowe sposoby na anginę. Tym najskuteczniejszym wydaje się płukanie gardła szałwią oraz smarowanie migdałów roztworem gencjanowym. Jeśli chodzi o smarowanie, do tego będą potrzebne ci patyczki kosmetyczne, które należy zanurzyć w roztworze, i którymi pociera się nalot na migdałach. Szałwię natomiast zaparza się jak herbatę a następnie, gdy będzie letnia – płucze gardło. Oba sposoby działają antybakteryjnie i skutecznie uśmierzają ból.

Gdy ból nie przechodzi

Gdy pomimo płukania i odkażania migdałów roztworem gencjanowym gardło boli, a migdały wciąż są spuchnięte, koniecznie musimy zwrócić się po pomoc do lekarza. Często bywa tak, że domowe sposoby na anginę nie wystarczają i skutecznie rozwija się ona dalej. Jeśli do tego dopuścimy, nie tylko narazimy się na większe cierpienie, ale też na ryzyko powstania wielu powikłań, z których tym najgroźniejszym jest zapalenie mięśnia sercowego. Tymczasem antybiotyk skutecznie pomoże nam pokonać szalejące w gardle bakterie i uchroni przez niebezpiecznymi powikłaniami.

Wspomagaj antybiotykoterapię

To, że przyjmujemy antybiotyki, nie oznacza, że musimy rezygnować z domowych sposobów na anginę. One z pewnością pomogą złagodzić objawy i przyspieszą nasz powrót do zdrowia, a także wzmocnią naturalną odporność. Nadal płuczmy gardło regularnie. W ten sposób nie pozwolimy namnażać się bakteriom i uśmierzymy ból. Do swojej diety włączmy też jogurty naturalne z żywymi kulturami bakterii. W ten sposób odbudujemy naturalną florę, którą niszczy przyjmowanie antybiotyków.

Miód i czosnek

Oba te produkty mają działanie antybakteryjne i wzmacniające odporność. Ze względu jednak na fakt, że gardło jest podrażnione, ich spożycie powinnyśmy połączyć z innymi składnikami. Na przykład miód dobrze sprawdzi się rozpuszczony w letniej wodzie z cytryną. Czosnek natomiast dobrze jest natomiast zagotować z mlekiem i wypić, gdy ostygnie.

Nie spożywaj ostrych i gorących posiłków

Przy anginie bardzo ważne jest nie tylko to, co jemy, ale też w jakiej temperaturze są posiłki. Nie ważne, czy pijemy coś, czy jemy – ważne, by miało to temperaturę pokojową. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że gorące produkty podrażniają błony gardła, a po drugie – bo w wysokich temperaturach mnożą się bakterie i stan zapalny się wydłuża. Ze względu na podrażnienia nie przyjmujmy też posiłków ostrych czy słonych. Przez tych kilka dni przeżyjemy, rezygnując z pikantnych i słonych przypraw. A jeśli do tego zwiększymy ilość chłodnych płynów (koniecznie bez cukru!) szybko zauważymy, że przełykanie nie jest już tak trudne i bolesne.

Wspomagaj się paracetamolem

Czysty paracetamol z pewnością pomoże zwalczyć stan podgorączkowy i uśmierzy nieco ból spowodowany ropnymi nalotami. Jeśli więc mamy gorączkę i naprawdę źle się czujemy, warto sięgnąć po tabletkę bez obaw, że będzie ona niewłaściwie reagowała z antybiotykiem. Paracetamol nie wpływa na jego działanie i nie powoduje skutków ubocznych. A my szybko poczujemy ulgę.

Jeśli dopadła nas angina i zaczynamy źle się czuć, pamiętajmy o domowych sposobach takich jak płukanie czy smarowanie migdałków. Ważne jest też, aby pod żadnym pozorem nie rozgrzewać gardła od zewnątrz. Angina to bakterie – a te w cieple się mnożą!